Tygodnik Imperialisty – Wydanie VI

 

W dzisiejszym odnowionym wydaniu wspaniałego „Tygodnika Imperialisty”:

  1. Coraz większy rozwój Myrien.
  2. Zamach na członka Imperialnego Senatu.
  3. Radosne świętowanie na planecie Russk.

 


Myrien coraz prężniej się rozwija!

Od niedawna niewielkie miasteczko znajdujące się kilkadziesiąt kilometrów od Oftenhide zaczęło się prężnie rozwijać pod rządami nowego zarządcy, Prefekta Juliusa Kingsleya. Jak wiemy wcześniej Arthuria von Britov nie podołała zadaniu które otrzymała od Moff Aurelii Galepick jednak to co zaczęła jest kontynuowane dalej. Myrien obecnie liczy sobie dość sporą ilość mieszkańców którzy nie dość że mają gdzie mieszkać, pracować to także ostatnio gdzie spędzać weekendy w zakupowym szale. Nasi dziennikarze przeprowadzili kilka ciekawych wywiadów z mieszkańcami tego miasteczka.

Dziennikarz – Dzień dobry, czy mogłaby Pani powiedzieć jak się Pani tutaj mieszka? Żyje?

Mieszkanka – Powiem Panu że bardzo dobrze, nie narzekamy na brak pracy. W nocy jest ciepło dzięki budynkom mieszkalnym które wybudował nam Pan Kingsley. Żołnierze pilnują porządku a czasem nawet jest czas by polecieć do Oftenhide by się zabawić na mieście ponieważ od czasu do czasu przylatuje prom.

D – A Panu jak się tutaj żyje?

Mieszkaniec – Mam stałą pracę, więc nie martwię się o to że nie będę mógł znaleźć zatrudnienia albo że będę musiał wyjeżdżać. Jest spokojnie, dzieci są zachwycone krajobrazem i być może nawet wkrótce kupimy własny śmigacz!

D – Bardzo mnie to cieszy że Państwu się tutaj podoba. Dziękuję bardzo za udzielenie wywiadu.

Jak widzicie ludzie są bardzo zadowoleni. Gdybyście chcieli zmienić miejsce zamieszkania to Myrien zaprasza wszystkich chętnych ludzi. Zgłaszać możecie się do miejscowych biur przeprowadzek


 Zamach na senatora!

Dziesięć dni po nowym roku miejsce miał zamach na jedną z członkiń senatu imperialnego, Panią Prefekt Briatię Drakbooz. Jest to przedstawicielka planety Mustafar i w ostatnim numerze przeprowadzaliśmy z nią wywiad na temat wielkiego budżetu przeznaczonego na rzecz tej planety. Z obecnych udostępnionych nam przez władze informacji wynika że prom Pani senator został zsabotowany lecz wybuchł zanim jeszcze Prefekt weszła na pokład dzięki czemu zamach się nie udał. W zamachu zginęło kilku żołnierzy z obstawy, załoga promu oraz dwóch mężczyzn z obsługi lądowiska. Policja już rozpoczęła śledztwo i wczoraj złapali pierwszego podejrzanego jednak nie wydali jeszcze żadnego oświadczenia dla naszej redakcji. Mamy nadzieję że Pani Prefekt nic
poważnego się nie stało i że szybko wróci do zdrowia.

 


Radosne świętowanie na planecie Russk.

Z tą niewątpliwie ciekawą planetą związanych jest wiele stereotypowych mito-faktów. Oczywiście kłamstwem jest, że znajdują się na niej rzeki z alkoholem etylowym, ale jest w tym trochę prawdy, choć nie w geograficznym znaczeniu. Tutejsza rasa Russków ma wyższą tolerancję wszelkiego rodzaju używek alkoholowych, które z uwagi na trudność w przechowywaniu innych napojów, są tu podstawą zbilansowanej diety.

Russkowie, czasem zwani też Russkami, są niezwykle przywiązani do tradycji i mimo wprowadzenia imperialnego kalendarza jako oficjalny, z hucznymi obchodami wiąże się tutejszy, a nie ogólnogalaktyczny Nowy Rok. Paradoksalnie, ten jest przesunięty o dokładnie trzynaście dni względem kalendarza uniwersalnego, co jest sporą atrakcją turystyczną, no bo kto nie chce świętować jednego święta dwa razy? Tego dnia praktycznie całą planetę rozświetlają sztuczne ognie i oryginalne, ustne dymniki, zwane przez miejscowych Russkie szlugi. Pija się tu duże ilości lokalnego piwa i samogonu, zwanego tu bimbrem. Wiele grają i tańczą, gdzie odnosząc się do spożycia alkoholu, prawidłowym jest zwrot „do upadłego”. Wręcz uwielbiają tu różne przyśpiewki i krótkie piosenki, a największym wyrachowaniem cechuje się tak zwany ochrypły chór, tradycyjnie mogący się składać z mężczyzn, którzy spożyli co najmniej szklankę lokalnego samogonu. Tej jednej nocy tutejsi mawiają, że można wszystko. Z resztą odnosi się to do znanego w całej galaktyce powiedzenia „raz na Russki rok”. No bo jak nie teraz, to kiedy?

 

Możesz również polubić...