Tygodnik Imperialisty – Wydanie VII

 

W dzisiejszym odnowionym wydaniu spaniałego uguem „Tygodnika Imperialisty”:

  1. Skandal w Oftenhide.
  2. Nowy śmigacz wkracza na rynek.
  3. Dzień z życia szeregowego szturmowca.

 


Skandal w Oftenhide!

Lokalna milicja alarmuje o wzroście przestępczości w mieście! Ostatnie doniesienia informują o trzech napadach zakończonych z powodzeniem przez najprawdopodobniej dobrze zorganizowaną grupę przestępczą. Zalecana jest ostrożność i przede wszystkim roztropność! Przypominamy – donos obywatelski jest najwyższą formą dojrzałości obywatelskiej, macie pełne prawo i obowiązek dopomóc lokalnym oddziałom milicji.

Jeden z mieszkańców dzielnicy, w której doszło do napaści i włamań skarżył się, że cytując … „milicja została dosłownie pobita przez tych hultajów, po czym oni zbiegli jak gdyby nigdy nic”. Z kolei sąsiadka donosi, że przedmówca zmyśla, żeby tylko narobić trochę sensacji, dlatego pozwolimy sobie zostawić temat siłom egzekwującym prawo.

Otrzymaliśmy informację, że lokalny posterunek Imperium został powiadomiony i mają zostać podjęte działania zakańczające zbrodniarską działalność przestępców. Oczekujemy kolejnych informacji, które oczywiście zawrzemy w następnym wydaniu, a takowe informacje – tylko u nas!

 


Nowy śmigacz firmy Sukerg

Firma Sukerg już wkrótce wypuści na rynek swój nowy śmigacz. Nie znamy jeszcze jego specyfikacji, ale CEO firmy na zwołanej przez siebie konferencji prasowej opublikował plany firmy dotyczące nowej linii śmigaczy.

Dan Miller, CEO firmy Sukerg:”Po latach stagnacji, nasi najlepsi inżynierowie i projektanci wreszcie otrzymali nowe zlecenie. Mają nowy cel działań, który im wyznaczyliśmy zgodnie z oczekiwaniami naszych klientów. Drodzy państwo, obecnie prace są na zaawansowanym poziomie i mogę z dumą oświadczyć, że najnowszego Sukerga-97X zaprezentujemy na tegorocznych targach motoryzacyjnych, na stacji Setter.”

Nie znamy jeszcze dokładnych osiągów czy dokładnych wymiarów śmigacza. Podczas konferencji nie zaprezentowano nawet koncepcyjnej linii nadwozia. Poznaliśmy za to przeznaczenie tej konstrukcji. W założeniu ma to być dość pojemny pojazd, mogący zabierać do czterdziestu osób i ich bagaże, który miałby pełnić rolę przerośniętej podniebnej taksówki dalekiego zasięgu dla firm oferujących przewozy planetarne. Sukerga znana z niewielkich, ale przepełnionych luksusem pojazdów, a także prawdziwych kontenerów na ludzi, teraz zabiera się za pojazd wręcz idealny dla mniejszych przewoźników oferujący tanie loty między różnymi punktami planety. Sukerga oskarżana o brak nowych konstrukcji i swoistą stagnację, najprawdopodobniej po raz kolejny zdominuje hangary przewoźników, jak to miało miejsce lata temu z ich rewolucyjnym modelem 27.Nie pozostaje nam nic innego jak oczekiwać kolejnych komunikatów i z niecierpliwością rezerwować miejsca na międzyplanetarne targi cywilnej motoryzacji.


Standardowy dzień szeregowego szturmowca

A więc dziś razem z resztą naszej zacnej ekipy postanowiliśmy zobaczyć jak wygląda życie zwykłego szturmowca.

Udaliśmy się najpierw do kantyny gdzie oczywiście nie są tylko sami niżsi rangą. Każdy z nich wyglądał podobnie, nie chodziło o wygląd a sposób tego jak się zachowywali. Każdy z nich podchodził by odebrać swoją porcję jedzenia, siadał przy stole, zjadał, odchodził bądź zostawał na krótką rozmowę z jakimiś znajomymi.. no i również po jakimś czasie odchodził.

Sądząc iż tutaj nie znajdziemy nic ciekawego udaliśmy się korytarzem do kajut ówcześnie pytając czy nikt nie chce udzielić wywiadu, każdy jednak pozostawał nieugięty i nie udzielał go wcale. Gdy byliśmy już w kajutach.. no tam życie wyglądało już z deka inaczej. Nie każdy był tak smętny jak w kantynie, praktycznie wszyscy ze sobą rozmawiali a im głośnym żartą towarzyszył równie głośny śmiech. Tutaj życie jakby toczyło się inaczej tutaj udało się już przeprowadzić wywiad z szeregowym, jednakże opublikujemy go już w kolejnym wydaniu.

Z ciekawości udaliśmy się również na strzelnicę gdzie wielu ćwiczyło z przymusu a jeszcze większa ilość dla własnej rozrywki. Ale zaraz, nie o to chodzi w tym materiale.. mieliśmy przedstawić jak wygląda życie zwykłego szeregowego! A więc jest to najczęściej rutyna którą czasem może zakończyć jakaś misja bądź inne większe wydarzenie.

Szeregowcy najczęściej mogą się wyluzować dopiero w swych mimo wszystko ciasnych kajutach bądź w kantynie aczkolwiek bardzo rzadko. W żadnym wypadku nie chcemy zasugerować, że życie szturmowca jest nudne. Nudnym może być myślenie, że tak jest. Może wyglądać jakby miało tylko szary kolor i wielu uważa, że szeregowi to zwykłe pionki na planszy. W każdej armii są pionki ale nie w imperialnej, tutaj każdy żołnierz sam może być kowalem własnego życia i samemu może wykuć swój los, oczywiście jeśli tylko tego chcą. Nikt nie został oficerem czy nawet generałem bez zaangażowania. Dlatego po przeczytaniu tego materiału

Zastanówcie się kim tak naprawdę jesteście i kim chcecie być.

Możesz również polubić...