Tygodnik Imperialisty – Wydanie XI

 

W dzisiejszym odnowionym wydaniu wspaniałego „Tygodnika Imperialisty”:

  1. Coraz lepsze warunki do życia na Sirdze.
  2. Czy pojazdy kołowe wrócą?
  3. Alkoholowa planeta?

 


Sirga zmienia się na lepsze!

W ostatnich artykułach skupialiśmy się w większym stopniu na wydarzeniach z galaktyki i dalej będziemy nieustannie starali się zapewnić wam informacje ogólne. Dzisiaj jednak czas byśmy napisali znów o planecie o której było głośno kilka miesięcy temu, chodzi tutaj i Sirgę. Jak zapewne wiecie Sirgański rząd był skorumpowany, tak samo jak sławna Rada Sirgańska tylko że dzięki naszym cudownym przywódcom Moff Aurelii Galepick, Kontradmirałowi Gerhardtowi Readerowi i wielu innym został zaprowadzony porządek a źli urzędnicy straceni, zlikwidowani. Wszystko w imię dobra obywateli i Nowego Imperium. Obecnie Oftenhide zaczyna rozkwitać, rozwijać się. Gospodarka powoli wstaje z kolan a przedsiębiorcy coraz chętniej zaczynają na nowo zakładać swoje firmy jak i prowadzić dalej swoje działalności które zaczynają rozkwitać i ich rozwój nieustannie idzie w górę. Tak samo niektóre osiedla mieszkalne zaczynają być odnawiane, odbudowywane dzięki czemu coraz więcej ludzi może liczyć na lepsze warunki mieszkalne oraz jakikolwiek dach nad głową. Dostaliśmy też pewne informacje które nie są pewne. Niektóre gangi, przemytnicy czy handlarze nielegalnymi środkami znów zaczęli działać w granicach miasta i podziemiu. Niestety nie wiemy jak bardzo są to rzetelne informacje obecnie także nie chcemy was dezinformować.

Ostatnio, kilka dni temu do Oftenhide przybył nasz ukochany, wielki przywódca Wielki Moff Andros Dorvin który znalazł odrobinę czasu dla tej pięknej planety. Wygłosił on cudowne przemówienie w którym ogłosił szokujące dla nas jak i dla wielu mieszkańców wieści. Wielki Moff planuje wybudować nad miastem kopułę która ma sprawić że klimat będzie bardziej przyjazny do życia co przełoży się na dosłownie… wszystko. Obywatele nie będą musieli się bać i zimno, o to że żywność się skończy bo będą mogli hodować własną! To cudowny pomysł oraz projekt. Jednak czy nie będzie to zbyt kosztowne i ryzykowne? Przecież taka budowla może być łatwym celem, i może nie być bardzo wytrzymała. Ale te pytania i problemy zostawimy ekspertom w tej dziedzinie.

 


Powrót pojazdów kołowych?

Jeden z tych tak zwanych „ekscentrycznych multimiliarderów” postanowił zbudować swoją siedzibę na Tatooine. To samo w sobie jeszcze nie dziwi aż tak bardzo. Zadziwia wielkość tejże chaty – zakupiona działka ma wielkość mniej więcej jednej pięćdziesiątej planety. Projekt zakłada, że ponad połowa tego terenu będzie zabudowana. Ale i takie inwestycje już się zdarzały, więc wytrawnego czytelnika holonetu nawet takie ekscesy nie zdziwią. Dopiero teraz robi się na prawdę ciekawie. To wszystko ma powstać bez użycia pojazdów repulsorowych. Czemu? Bo Akher Ress, czyli wspomniany bogacz, tak chce. Po prostu stwierdził, że będzie walczył z pojazdami nieekologicznymi, a według badań wynajętych przez niego naukowców pojazdy kołowe będą miały najmniejszy wpływ na środowisko naturalne. Wielu ludzi podważa sens istnienia ruchów ekologicznych w kontekście ogromu wszechświata, ale multimiliarder jest pewien swojej decyzji. Podobne zdziwienie miało miejsce gdy ogłosił, że jego ochrona korzysta z biodegradowalnych pocisków, a jeszcze wcześniej gdy mówił o produkcji datapadów ładowanych krokami użytkownika. Cóż… Kto bogatemu zabroni? Chyba nikt, w każdym razie w szczytowym momencie
na budowie ma się znaleźć aż dziesięć milionów pojazdów o napędzie kołowym. To ogromna liczba. Dla przypomnienia na planecie na drugim stopniu urbanizacji średnia liczba pojazdów kołowych to około miliona. Oznacza to ogromne, dotychczas niewidziane kontrakty na tego typu pojazdy. Potem nieużywane przez bogacza wrócą do obiegu na wielu planetach. Prawdopodobnym jest, że to będzie może i niewielki w skali galaktyki, ale jednak zwrot. Czy to oznacza, że pojazdy kołowe wrócą do łask?

 


Kesurrskie drinki

Kesurria jest planetą znaną z kilku ośrodków badawczych i bardzo dobrze znaną z centrum walki z alkoholizmem w szeregach armii Imperium. Temu ostatniemu przedsięwzięciu sprzyja wysoka temperatura na powierzchni planety, charakterystyczna atmosfera i ogólne warunki klimatyczne, które sprawiają, że na powierzchni planety nie można przetrzymywać alkoholu. Ten zwyczajnie odparowuje w błyskawicznym tempie. Co ciekawe na tej planecie pojawiają się alkoholowe deszcze, których opad nie dociera do powierzchni globu, tylko odparowuje w trakcie. Picie wszelkiego rodzaju napojów alkoholowych może się odbywać wyłącznie w przygotowanych miejscach, co uniemożliwia jego spożywanie przez odizolowanych alkoholików. Tak przynajmniej było do tej pory. Wczoraj obsługa ośrodka antyuzależnieniowego znalazła w wewnętrznym „Ogrodzie Ciszy” pięciu spitych do nieprzytomności żołnierzy. Nikt nie wie jak im się to udało. Dyrektor placówki osobiście powołał komisję mającą to zweryfikować. W oświadczeniu powiedział:

„Alkoholizm jest wrogiem trudnym. Bezsprzecznie odcięcie się od niego pomaga, choć niektórzy są podatni na nawroty choroby. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że takie sytuacje nie powinny występować w armii, która zrzesza elity spośród elit. Prości żołnierze po terapii często porównują alkohol do myśliwca wroga. Są podatni na jego ostrzał, dopóki się od niego całkowicie nie odetną. W tym porównaniu nasz ośrodek jest rodzajem przeciwlotniczego bunkra. Za cholerę nie wiem jak znalazł się w nim myśliwiec.”

Podsumowanie ostatnich wydarzeń INRP:

Wielki Moff Andros Dorvin obala teorię działania Nowej Republiki

Moff Aurelia Galepick odbiera fundusze mafiom vatowskim i dba o mieszkańców planety Sirga!

Możesz również polubić...